Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

~szymonziarek







Pieknę.........
Jedynie mały mankament.... mizerny warsztat....


Pięknie dziękuje, pierwsze akrobatyki niewerbalne pamięta się długo...
i...czerwone wino..


chyba 2005 rok,,,,,


ciekawi mnie tylko jedno, jakie barwy stworzyły ciało ?....poza tym wszystko w najlepszym porządku, estyma ukłon do kolan i podziw z zamkniętymi oczami...


widoczne oklaski o posłuchu płukanym w estymie...brawa Krzysztofie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!brawa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!brawa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


piękne elementy aparatu mowy, ujmujący ten uśmiech ...finezja...


zamalowałem ten obraz, głupi był i tyle...


masz ode mnie bilet do utopii, wsiadaj a żywa będziesz po śmierci, odgarniam wiarę i zakasam rękawy , brawo biję , klaszczę ,


rozdaję bilety do utopii, od jutra między jawą a fazą rem....ilość miejsc ograniczona....................


miły prymitywizm współczesności zmysł....... oklaski


bardzo ładny wazon z kwiatami


dlaczego wszyscy z aparatami fotograficznymi uważają się z artystów?????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????


no no no cytują mnie za życia.................................................................


niech patataje mają nad nami umysłową przewagę....patataj


świetne, oniryczne uspokojenia siadają na czole niczym twe bohaterki, brawo urzekające, w tym miejscu dźwięk ukłonu, niemy i niesłyszalny ale szczery


bardzo odważne ubiory sarkastycznych zastosowań łona.Żadne usta nie odmówią palety tych barw, kolory po raz pierwszy smakuja lepko i natarczywie, a spełzające po rozgrzanych udach fantazje, tańczą absorbująco za powiekami, towarzysząc rozgryzanym oddechom i ślinom, suchym jak nieudana miłość na smyczy. Doskonała cnota co obumiera powolutku, bo się szanuje...a kury co dziobią często i bez sensu , patrząc na to,zdychają szybko i szaro....ujeła mnie ta dyspozycja..grauluje


Strasznie nieumiejętnie kopiujesz beksińkiego, niemalże fałszywie odzwierciedlasz jego styl. Nie wiesz, że w sztuce nie oto chodzi, by nie malowac tego,to co już było namalowane,? Zrób coś sam..a ukłonem cię poczęstuję..


czasami niepamiętam jakim sposobem uciekam na drodze przypadku w dzien sloneczny , czy też bardziej duszny, nie umiem sobie, wtedy poradzić z pewną naiwną nabytą elastycznością, wykształca ona na sposób strachliwy, w najdziwniejszych momentach me wojaże o naturze czysto emocjonalnej, świadomość tego że nigdy nie ucieknę z mojej głowy doprowadza mnie czasami do błyskotliwego umartwiania się nad najprostszymi czynnościami, jakie przychodzi mi rozdawać na co dzień..nie uciekniemy, nigdy nie uciekniemy ze swych głów głupcy...


ktoś kiedys krzyknął na me spuścizny dadaizm!! w pewnym stopniu czuję się jak mały niedorozwój z drewnianymi podbiciami konstrukcji na której zgrabnie tupią wszelkie moje spazmy myślowe, jakich w stanie nie jestem okiełznać w sposób realistyczno zbliżony do samych ujęć mej pamięci. Niby gdzieś to widziałem, jednakże to istnieje dopiero zawsze od jutra..


ja również nic sensownego z tego nie wynoszę, nawet nie umiem w żaden sposób na temat tego rysunku się nie wypowiedzieć....otóż to!!


posiadam dyskusyjny sprzęt mający za zadanie uwieczniać coś niesamowitego w sposób zwykły na surowo..małe zależności konsumpcji podczas papierowego bezkrólewia


gustownie i grzecznie przerażające, znalazłem tu coś spójnego z moimi osobistymi i zbędnymi wymiarami percepcji, w chwilach gdy właśnie uprawiam niedorzeczność. Zaskakująco mocne i jeśli mogę sobie pozwolić na prostotę, to mam wrażenie duszności, przejawiam ponad to ochotę na wypłukanie się z toksyn i wszystkiego tego co zbędne w chwilach niepokoju i zamroczenia lękiem przeniesionym...gratuluje oswojonej wyobraźni


© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt